MOJA PRZYGODA Z FITLINE

  Udzieliłam niedawno wywiadu dla jednego z branżowych blogów, dostałam zgodę na publikację, więc dowiecie się o mnie więcej niż bym sama napisała o sobie!

Jedna z bardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego PM-u, właścicielka portalu podróżniczo artystycznego TravelsArts, współwłaścicielka i dziennikarka portalu TVPodkarpacka, agent – doradca ubezpieczeniowy, to tylko niektóre z jej zawodowych obszarów. Wkłada serce we wszystko co robi, a praca na rzecz marki FitLine sprawiła, że odnalazła swoje miejsce w życiu. Chociaż ciągle w drodze, Iwona Turowska znalazła parę chwil, aby podzielić się swoją historią z czytelnikami naszego bloga.

– Masz za sobą różne doświadczenia zawodowe. Opowiedz nam pokrótce, jak trafiłaś na tę firmę i jak zaczęła się Twoja przygoda z FitLine?

 Zaczęło się od ogłoszenia w prasie, że poszukiwane są osoby do programu METAMORFOZY, które mają problemy ze stawami po kontuzjach i operacjach kolan oraz nadwagę od 30 kg w górę.  Obiecywano śmiałkom zrzucenie 30 kg w ciągu 3 miesięcy i poprawę stanu zdrowia. Zainteresowałam się tym ponieważ miałam poważny problem z kolanem po wypadku i w niedługim czasie zaplanowany termin zabiegu. Moja nadwaga nie rzucała się zbytnio w oczy ale 5-6 kg chciałam zgubić. Pracowałam w portalu  TVPodkarpacka więc zgodziłam się zostać patronem medialnymi i towarzyszyłam uczestnikom programu w ich metamorfozie. Właścicielka Clubu sportowego w oparciu o suplementy FitLine, aktywność fizyczną i zmianę sposobu odżywiania zmieniła świadomość tysięcy ludzi, którzy oglądali nasze filmy i czytali artykuły w prasie. Ja przy okazji zrzuciłam 10 kg i wraz z 3 uczestnikami osiągnęliśmy wynik -100 kg. Jednak najbardziej przekonał mnie suplement Gelenk Fit, który postawił mnie na nogi, a raczej na wysokie obcasy, które uwielbiam (poprawiają moje BMI). Kolano uszkodzone podczas wypadku, w którym stale zbierał się płyn, przestało mnie boleć i uniknęłam operacji. Poczułam się doskonale, zarówno fizycznie jak i psychicznie.

Co sprawiło, że zostałaś partnerem biznesowym?

Przez pierwsze lata nie myślałam o biznesie z PM, wydawało mi się, że się do tego nie nadaję, że sobie nie poradzę. Polecałam produkty najbliższym osobom, na których mi zależało.  Podczas jednej z podroży do Włoch związanej z moją firmą, portalem podróżniczo – artystycznym TravelsArts, odwiedziłam siedzibę PM International Italia w Mediolanie.  Ku mojemu zdziwieniu po rozmowie z szefem spojrzałam na wszystko zupełnie inaczej. We Włoszech nikt nie pyta co jest w opakowaniu, ile tam jest witamin ,minerałów, aminokwasów czy enzymów, dla Włochów ważne jest czy produkt działa? Daje więcej energii, regeneruje organizm, czy oczyszcza tętnice. Postanowiłam tam poszukać partnerów biznesowych i się udało.

W ubiegłym roku na Kik Off do Warszawy przyleciała moja Manager Kasha, która mieszka nad jeziorem Garda i to zmotywowało mnie do działania. Założyłam grupę na FB i pierwszy raz opublikowałam swoje zdjęcia z FitLine, tak zaczęła moja przygoda z biznesem.

 

  – Nie każdy partner firmy networkowej, zwłaszcza w Polsce utożsamia się z firmą i produktami na tyle, żeby firmować je swoim wizerunkiem. Ciebie możemy znaleźć na Facebooku czy Instagramie, gdzie dumnie prezentujesz Demo-bag, suplementy i kosmetyki FitLine. Co sprawia, że tak bardzo identyfikujesz się z PM-International?

Po kilku latach współpracy z firmą PM International i przetestowaniu produktów na sobie, rodzinie i znajomych, nabrałam pewności, że to co robię ma głębszy sens. Kocham pomagać ludziom i odkąd pamiętam zawsze dla innych starałam się bardziej niż dla siebie, ja byłam na szarym końcu.  Opinie o produktach i wdzięczność wielu osób, za polecenie suplementów FitLine sprawia mi radość, mam możliwość dotrzeć do większej liczby odbiorców, którym mogę pomóc. Współpracuje z lekarzem, który od 20 lat poleca produkty FitLine w Gabinecie Medycyny Naturalnej – Zdrowie i Natura w Warszawie.   Promuję zdrowy styl życia oraz  profilaktykę zdrowia bo jestem do tego przekonana.  Wcześniej nawet by mi przez myśl nie przeszło, że będę publikowała swoje zdjęcia na fb czy instagramie. Zaufanie jakim obdarzyła mnie firma PM International Polska dodało mi pewności siebie. Od ponad trzech lat jestem moderatorem na konferencjach i akademiach zdrowia w Warszawie i Poznaniu. Poznałam osobiście założyciela firmy, szefa i wielu członków Rady Naukowej PM International. Miałam okazję być na obchodach jubileuszu 25-lecia PMI w Mannheim i miałam możliwość poznać siedzibę firmy w Niemczech.

 Czy poznanie suplementów Fitline zmieniło w jakiś sposób Twoje życie i nastawienie do świata?

Tak, bardzo często powtarzam, że FitLine zmienił jakość mojego życia. Nigdy nie miałam taryfy ulgowej, zawsze musiałam się zmagać z ogromnymi przeciwnościami losu. Często przebywałam w szpitalach z powodu chorób i wypadków, które zdarzały mi się regularnie, często 13–stego dnia miesiąca. Niektóre wypadki były wprost niewiarygodne, np. wpadłam z samochodem do rzeki albo dentysta zostawił mi metal w zatoce szczękowej co skończyło się poważną operacją. 2019 rok również mnie nie oszczędził.  Znajomi mówią, że jestem pechowcem urodzonym 13-tego, ale to wszystko świadczy o ogromnym szczęściu, jestem cała, zdrowa i szczęśliwa. FitLine daje mi dużo energii, jestem w ciągłym ruchu i stale brakuje mi czasu bo ciągle mam nowe pomysły i plany. Kocham podróże i sztukę, podróże opisuję na łamach mojego portalu TravelsArts, z miłości do sztuki promuję artystów, którzy sprzedają swoje dzieła w mojej wirtualnej galerii. Od dziewięciu lat pracuję w portalu TVPODKARPACKA zaliczanego do mediów pozytywnych treści. Od dwudziestu lat jestem związana z ubezpieczeniami, miałam kilkuletnią przerwę ale wróciłam do branży i to była bardzo mądra decyzja.   Obecnie ciągle się szkolę i nadrabiam zaległości bo rynek ubezpieczeniowy stale się rozwija i stwarza niesamowite możliwości. Bardzo lubię doradztwo ubezpieczeniowo-finansowe, moi klienci mają do mnie zaufanie, a to sprawia mi ogromną satysfakcję. Czasami żartuję, że osobom, które nie stosują suplementów FitLine mogę zaproponować ubezpieczenia zdrowotne, jest dużo większe prawdopodobieństwo, że będą im potrzebne.

RODZINA ???

  Mam wokół siebie cudowną kochającą Rodzinę, wspaniałe córki, z których jestem bardzo dumna, Klaudia i Anna studiowały na UJ, Alina pisze pracę magisterską na Uniwersytecie Rzeszowskim. Klaudia, najstarsza, dziennikarka i grafik komputerowy, otworzyła swój własny ,,Teatr KOKON” sama pisze scenariusze, projektuje scenografię i stroje. Wraz ze swoim partnerem podczas spektakli wcielają się w wiele różnych postaci, kocha to co robi, a ja ją wspieram i przed każdą premierą pomagam szyć stroje dla wielu ciekawych postaci.

– Obecność w internecie to doskonały sposób żeby zaistnieć, ale to też wystawienie się na opinię publiczną. Co byś poradziła ludziom, którzy nie decydują się na promowanie się w mediach społecznościowych z obawy przed hejtem?

Przez całe życie przejmowałam się tym co pomyślą i powiedzą inni. Starałam się zawsze pozostawać w tyle i w cieniu. Miałam straszne kompleksy i zaczynając pracę w telewizji internetowej chciałam być po drugiej stronie, nagrywać, montować, pisać i  pozyskiwać reklamy. Wyszło inaczej, więc nie oglądałam materiałów bo słabo mi się robiło na swój widok, a jak słyszałam swój głos….. to był koszmar. Dzięki FitLine uświadomiłam sobie, że w życiu nie zawsze wygrywają najmądrzejsi, najpiękniejsi i najbardziej przebojowi. Zaczęłam się powoli akceptować.

– Teraz mogę udzielić kilku porad osobom, które w siebie nie wierzą, które przeszły w życiu trudne momenty i uważają, że nic ich w życiu nie zmieni się na lepsze. To nie prawda, wszystko jest możliwe! Najważniejsze to pozostawić przeszłość za sobą i pokonać kompleksy. Trzeba ignorować złych ludzi i to co o nas mówią. Samemu projektować swoje życie,  realizować swoje plany i marzenia bo jeśli ulegamy innym to dla nich robimy dobrze, a sobie wyrządzamy krzywdę.  Należy szukać dobrych stron w każdej sytuacji jak w powiedzeniu, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Bardzo ważny jest uśmiech, pozytywne myślenie i okazywanie wdzięczności. Najlepsi są ludzie, którzy poznali smak porażki i cierpienie, mają większą wrażliwość i zrozumienie świata. Nie bójcie się iść własną drogą, jeżeli coś się nie uda, będzie to doświadczenie, dzięki, któremu staniecie się lepsi.

Marketing internetowy to ogromne wsparcie dla tradycyjnych kanałów sprzedaży bezpośredniej. Jak w Twoim przypadku popularność w Internecie przekłada się na biznes?

  W moim mieście mam tylko dwie osoby, które regularnie zamawiają i stosują FitLine, pozostali  ludzie są praktycznie z całej Polski. Jest to nie zbity dowód na działanie marketingu w internecie. Większości moich Team Partnerów nie znam osobiście, ale doskonale się dogadujemy. Wystarczy telefon i komputer.  Partnerów biznesowych dzięki, którym osiągnęłam pozycje Marketing Managera mam we Włoszech i Niemczech. Pamiętam moment podczas moich  wakacji we Włoszech. Będąc na łodzi motorowej pośrodku jeziora Garda, zadzwonił telefon i odbierałam gratulacje z Polski za osiągnięcie pozycji Marketing Managera. Uwierzyłam, że życie może być piękne i jeśli się czegoś naprawdę pragnie to marzenia się spełniają.  Połączyłam pasję, chęć pomagania ludziom i budowanie biznesu w jedno, czas upływa, lata lecą, a ja czuje się coraz młodsza! (śmiech).

Dziękujemy Ci bardzo za rozmowę.

Ja również dziękuję bardzo, że mogłam podzielić się swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami, a na zakończenie powtórzę jeszcze raz –  Nie bójcie się iść własną drogą, Wasze marzenia same się nie zrealizują.